-
Maciej Ratajczak
John Adams - Negatywna kampania 1796

Podczas prezydentury Washingtona wiceprezydent John Adams uważany był za naturalnego spadkobiercę prezydenckiego fotela. Kiedy Washington ogłosił swoją decyzję o odejściu z polityki naród amerykański po raz pierwszy stanął przed wyborem następcy. Członkowie Partii Federalnej na zorganizowanym konwentykiel, na swoich kandydatów na prezydenta mianowali wiceprezydenta Johna Adams'a i Thomasa Pinckney - wojskowego i dyplomatę. Partia Demokratyczno-Republikańska jako swoich kandydatów zaproponowała Thomasa Jefferson'a i Aaron Burr z Nowego Jorku, który służył w Armii Kontynentalnej oraz pełnił funkcję senator Stanów Zjednoczonych.
Warto zaznaczyć, iż wybór polegał wówczas na tym, iż każdy członek kolegium elektorskiego miał oddać dwa tajne głosy na osobę nowego prezydenta. Zwycięzcą prezydenckich wyborów był osobą, która otrzymała największą liczbę głosów. Osoba, która uzyskała drugi wynik otrzymywała funkcję wiceprezydenta. Jeśli przy oddaniu głosów przez większość członków kolegium elektorskiego żaden z kandydatów nie otrzymałby większości głosów, albo dwaj kandydaci zremisowaliby, wówczas o wyborze miała zdecydować Izba Reprezentantów przy zachowaniu zasady - jeden stan = jeden głos.

Kampania ruszyła w pełni późnym latem 1796 roku. Tylko Aaron Burr, John Adams, Thomas Jefferson oraz Thomas Pinckney prowadzili aktywną kampanię, choć wszystkich kandydatów było w sumie 13. Zwolennicy pierwszej czwórki prowadzili kampanię w bardzo żywiołowy sposób. Federalistyczna prasa zaatakowała Jeffersona oskarżając go o to, że jest Frankofilem, powątpiewała w jego odwagę podczas wojny o niepodległość i nazywała go ateistą. John Adams natomiast był przedstawiony jako Anglofil i monarchista, który potajemnie chce utworzyć rodzinną dynastie, tak aby jego syn odziedziczył po nim prezydenturę. Oskarżenia o tajne kontakty z Anglią i Francją oraz o zakusy wprowadzenia w Stanach Zjednoczonych monarchii z dziedziczonym tronem był charakterystycznym elementem wielu kampanii wyborczych w okresie pierwszych prezydentów USA.

John Adams miał także kłopoty w swoim własnym obozie. Krążyły pogłoski, że jego główny rywal w obozie Federalistów -  Alexander Hamilton, potajemnie sprzyja Pinckney'owi. Mówiono, że Hamilton liczy na to, że wyborcy nie poprą Adams’a i zagłosują na Pinckney'a, który z kolei pomoże w karierze Hamiltonowi.

Ostatecznie wybory wygrał John Adams zdobywając 71 głosów. Jefferson otrzymał drugi wynik - 68 głosów i został wiceprezydentem. W ten sposób w Stanach Zjednoczonych powstała sytuacja, w której prezydentem jest Federalista, a wiceprezydentem przedstawiciel partii Demokratyczno-Republikańskiej.

Co zdecydowało o sukcesie Adams'a? Trudno dziś oceniać ówczesną amerykańską opinię publiczną. Adams uzyskał poparcie niewątpliwie w dowód uznania za długą i ofiarną służbę podczas rewolucji amerykańskiej. Dodatkowo poparcie udzielone Jefferson’owi przez Ambasadora Francuzów w Stanach Zjednoczonych prawdopodobnie sprawiło, że część wyborców przeciwnych związkom z Francją zagłosowało na Adams'a.

Opracowane na podstawie: Longin Pastusiak, Anegdoty prezydenckie (tom 1 i 2), Wydawnictwo: Dom Wydawniczy Bellona, Warszawa 2001, oraz materiałów znalezionych w Internecie