-
Maciej Ratajczak
James Medison -  namaszczony przez Jeffersona 1808

Podobnie jak wcześniej George Washington, tak w roku 1808 Thomas Jefferson odmówił ubiegania się o prezydenturę po raz trzeci. Zamiast startu w wyborach Jefferson oficjalnie poparł swojego przyjaciela Jamesa Madison'a. Zgodnie z życzeniem Jeffersona James Medison został oficjalnym kandydatem Partii Demokratyczno-Republikańskiej.

Tematem przewodnim kampanii wyborczej stało się embargo nałożone przez Jefferson na handel z Anglią i Francją. Ruch ten nie wpłynął dobrze na gospodarkę Stanów Zjednoczonych. Kryzys państwa był na tyle wyraźny, że stany Nowej Anglii mówiły nawet otwarcie o secesji z Unii. Federaliści byli przekonani, że niezadowolenie mieszkańców pozwoli im odnieść łatwe zwycięstwo bez tworzenia formalnego komitetu wyborczego. Ich kandydatami byli podobnie jak w 1804 roku:  Charles C. Pinckney z Karoliny Południowej i King Rufus z Nowego Jorku.

Kampania nie była pozbawiona osobistych ataków z obu stron. Nastawione przeciwko Madison'owi gazety publikowały historyjki i obrazki, które ośmieszyły jego mały wzrost oraz oczywiście krytykowały embargo handlowe. "Dlaczego embargo jest jak choroba?" - pytał jeden z krytyków. "Ponieważ to osłabia nas."
Poważnym oskarżeniem Federalistów było twierdzenie, że Madison poparł embargo, tylko po to by wzmocnić domowe produkty kosztem handlu zagranicznego.
 
W czasie kampanii wyborczej gazeta "Albany Register" opublikowała sensacyjna wiadomość, że Jefferson i Madison są naturalizowanymi obywatelami Francji. Gazeta donosiła, że obywatelstwo francuskie nadane im zostało przez skomunizowane Zgromadzenie Rewolucyjne w 1793 roku, poparte także przez "Krwawego Robespierre’a". Gazeta dowodziła, że Jefferson i Madison mogą być wezwani przed trybunał francuski i zmuszeni do złożenia przysięgi lojalności na rzecz Francji.

Mimo zaciekłej negatywnej kampanii prowadzonej przez Federalistów przed wyborami mało kto wierzył w inny rezultat, jak zwycięstwo Medisona.
Jedyne niewielkie wątpliwości istniały co do wyniku głosowania w okręgach Rhode Island i New Hampshire. Ostatecznie, tak jak się spodziewano James Medison wygrał, zdobywając 122 głosów. Pinckney zdobył zaledwie 44 głosy, a Clinton zebrał poparcie zaledwie sześciu wyborców z swojego rodzinnego stanu.

Warto wspomnieć, iż od nazwiska Elbridge Gerry - widzeprezydent w administracji Madisona - wywodzi się znany w Ameryce termin gerrymandery. Kiedy Gerry był gubernatorem Massachusetts, dokonał takiego podziału okręgów wyborczych, że federalistów skupił w jednym okręgu. Dzięki temu skorzystali demokratyczni republikanie. Znany malarz Gilbert Stuart, kiedy zobaczył kolorową mapkę nowych okręgów wyborczych w bostońskiej redakcji pisma "Columbian Centinel", powiedział redaktorowi  dziennika Benjaminowi Russellowi, że przypominają mu one kształtem salamandrę. Russell na to odpowiedział: "Raczej Gerrymandrę". Tak też do dnia dzisiejszego określa się okręgi wyborcze utworzone w celu uzyskania z tego tytułu korzyści politycznych.


Opracowane na podstawie materiałów znalezionych w Internecie - http://millercenter.org