--
Maciej Ratajczak
Kampania wyborcza wkracza do... gry.
-
Podczas amerykańskiej kampanii wyborczej w 2008 roku, gdy Barack Obama po raz pierwszy walczył o fotel prezydenta USA, jego reklamy wyborcze pojawiły się nie tylko w świecie realnym ale także i w tym wirtualnym. Sztab wyborczy demokraty postanowił po raz pierwszy sięgnąć po głosy tych, którzy są zbyt zajęci rozrywką elektroniczną, aby oglądać telewizyjne spoty i zamieścił reklamy kandydata w kilkudziesięciu grach komputerowych.

Billbordy Obamy zobaczyć było można w 18 grach, większości wyprodukowanych przez Electronic Arts, w tym bijących wówczas popularność "Guitar Hero III" i "Madden NLF ’09",. Poza tym wizerunek Obamy znaleź mogli gracze "NBA Live ’08", "Burnout Paradise", "Nascar 09", "Need For Speed Carbon", "Need For Speed Pro Street", "NFL on Tour", "NHL ’09", "The Incredible Hulk" oraz "Skate". Billbordy kandydata skierowane były do wyborców dziesięciu stanów, w których wyborcy posiadali możliwość wcześniejszego głosowanie, a więc: Ohajo, Illinois, Indiany, Montany, Wisconsin, Karoliny Północnej, Nevady, Nowego Meksyku, Florydy i Kolorado.
Rzecznik Obamy Nick Shapiro stwierdził, że celem kampanii prowadzonej w grach video było rozszerzenie zasięgu narzędzia jakim jest możliwość wcześniejszego głosowania.
Pierwsze reklamy zamieszczone zostały w grach platformy Xbox 360 Live 3 listopada 2008. Gracze z mniejszych stanów mogli oglądać wirtualne reklamy Baracka Obamy przez blisko miesiąc, natomiast Ci z większych stanów przez krótszy czas. Konsola Xbox 360 łączy się z Internetem, dzięki czemu może na bieżąco pobierać z sieci dane, w tym m.in. reklamy. Daje to olbrzymie możliwości. W przypadku gry "Burnout: Paradise", produkcja ta ukazała się w sklepach 22 stycznia 2008 roku, ale reklamy Obamy zostały dodane i widoczne były dla graczy tylko w listopadzie 2008 r.

Wybór jako nośnika reklamy politycznej wlaśnie gier sportowych wyprodukowanych przez Electronic Arts nie wydaje się przypadkowym. Mottem EA Sports jest hasło "It’s in the game" czyli "Jest w grze", które dobrze pasowało do kampanii i kreowanego wizerunku Obamy.

Według Dave'a Madden z EA strategia prowadzenia kampanii wyborczej w grach okazała się opłacalna. Na podstawie badań przeprowadzonych przez EA jeszcze w 2008, gracze, którzy mieli kontakt z wirtualną reklamą kandydata o 120 procent częściej odbierali jego osobę pozytywnie i o 50 procent częściej poważnie rozważali głosowanie na niego.

Ten sukces sprawił, że wirtualna kampania powtórzona został w 2012 roku, choć już nie w tak dużej skali jak cztery lata wcześniej. Tym razem Obama obecny był w "NFL Madden 13", mobilnej wersji "Tetrisa", "Battleship", "Scrabble" oraz darmowych produkcjach online ze strony Pogo.com.

Holly Rockwood, dyrektor ds. komunikacji w EA zauważyła, iż reklama zamieszczona w grach video pozwala dotrzeć do wyborców, którzy zazwyczaj się trudno osiągalni – młodych mężczyzn w wieku 18-34 nie zawsze zainteresowanych żywo polityką.

Koszt zamieszczenia reklam Obamy w grach nie jest znany, ale zapewne wirtualna kampania nie była tania. Wszak EA, aby zrobić miejsce na billbordy Obamy wycofała z gier reklamy takich gigantów jak Ford i Puma. Oferta ze sztaby Obamy musiała więc być bardzo kusząca.

Maciej Ratajczak

Kampania 2008
 


“Burnout Paradise”

“Burnout Paradise”

“NBA Live ’08”

“Madden NLF ’09”

“Need For Speed Carbon”

“NFL on Tour”

“NHL ’09”

Kampania 2012
 


"NFL Madden 13"

"NBA 2K13"

Na podstawie:

The National - www.thenational.ae
Video games feature ads for Obama's campaign
15 października 2008

Adweek - www.adweek.com
Mike Shields
Obama Taps Video Games for Early Voting Partners with EA to spur early voting in swing states
14 września 2012