| Wstęp i Nowości | Marketing polityczny | Badania marketingowe |
| Wygląd zewnętrzny | Przemówienie | Wywiad | Prasa | Telewizja |
| Spot | Od dzwi do drzwi | Slogan | Plakat | Ulotka | Logo |
| Gadżety | Internet | Prawo wyborcze |
| Artykuły | Książki, które polecam | Ciekawe strony | Filmy |
| Konferencje, szkolenia, itp. | O mnie | Napisz |
-
 Marketing polityczny
-
Marketing polityczny - co to takiego?

Czym jest marketing polityczny? Mówiąc krótko marketing polityczny jest jedną z form komunikacji politycznej. Może być on rozumiany jako zespół teorii, metod, technik i praktyk społecznych mających na celu przekonanie obywateli, by udzielili poparcia politykowi, partii lub projektowi politycznemu . 

Istotą marketingu politycznego jest więc przekonanie obywateli do swojej koncepcji politycznej. Zdaniem Roberta Kwiatkowskiego, konsultanta komercyjnego Aleksandra Kwaśniewskiego podczas wyborów prezydenckich w 1995 roku "mamy do czynienia z różnorodną ofertą. Wyborcy, podobnie jak klienci, oczekują podpowiedzi, która z nich jest najlepsza i dlaczego" .

Marzena Cichosz i Dariusz Skrzypczyński wysuwają propozycję traktowanie marketingu politycznego jako "zespołu technik wykorzystywanych do stworzenia odpowiedniego obrazu kandydata wśród jego elektoratu, wypromowania jego osoby, wyróżnienia go spośród rywali i uzyskania maksymalnej ilości głosów przy jak najmniejszym zużyciu środków" . Definicja ta jednak ogranicza marketing polityczny wyłącznie do czasu wyborów, wiążąc go z osobą konkretnego polityka. Tymczasem w rzeczywistości działania związane z marketingiem politycznym prowadzone są przez cały czas, nie tylko przed wyborami, a politycy są wkomponowywani w obraz partii politycznej, w której działają. 

Warto zwrócić również uwagę na dynamiczne definicje marketingu politycznego proponowane przez politologów amerykańskich, w których dużą rolę przypisuje się wywołaniu pożądanej reakcji wyborców. N. O'Shaughnessy zaproponował wyróżnienie trzech typów definicji marketingu politycznego:

a) transakcje, w których nacisk położony jest na zawieranie specyficznej ugody między stronami kontraktu wyborczego,

b) szersze definicje oparte na koncepcji wymiany dóbr między uczestnikami tego procesu,

c) definicje celowościowe, podkreślające, iż chodzi tu o działania podejmowane przez jeden podmiot polityki, którego celem jest wywołanie reakcji innego podmiotu, w stosunku do jakiegoś obiektu społecznego . 

W koncepcji A. Steinberga marketing polityczny sprowadza się natomiast do czterech elementów:

a) wykorzystania badań do zrozumienia środowiska politycznego, zachowań konsumentów (wyborców) oraz zachowania kontrkandydatów,

b) skutecznego zaprezentowania produktu (kandydata) jego konsumentowi (wyborcy),

c) wykorzystania różnych metod marketingowych w celu sprzedaży produktu jego nabywcom w dniu wyborów,

d) penetrowania rynku wyborczego poprzez środki masowego przekazu .

Zgodnie z zaprezentowana koncepcją działania marketingowe prowadzone są przez cały czas, a przynajmniej powinny być tak prowadzone. Podczas kampanii wyborczych następuje natomiast ich szczególna intensyfikacja. Wówczas działania te nazywanie są marketingiem wyborczym, a  ich głównym celem jest spopularyzowanie kandydatów i programu politycznego partii, doprowadzenie do uzyskania przez kandydatów jak najwięcej głosów, a w konsekwencji - wygranie wyborów lub osiągnięcie w nich jak najlepszego wyniku. 

Ze względu na swoją skuteczność marketingowe podejście do polityki szybko się upowszechniło, wpływając na ewolucje systemu demokratycznego. Jednocześnie pojawiło się wielu krytyków stosowania metod marketingu w polityce, wskazujących na negatywne ich oddziaływanie. Przede wszystkim zaznacza się fakt osłabienia funkcjonowania systemów partyjnych; przyczynie się do korumpowania zarówno kandydatów, jak i całych partii politycznych; wymaganie pełnej profesjonalizacji działań wyborczych, przez co rola aktywistów i ochotników staje się mniej istotną; oraz odchodzenie od prawdy i rzeczywistych problemów politycznych w sferę płytkiej propagandy. 

Mimo krytyki politycy nie rezygnują z stosowania marketingu politycznego, którego znaczenie dla ich wyników wyborczych w dobie szybkiego rozwoju mediów takich jak telewizja czy Internet, nieustanni rośnie. Dziś zrezygnowanie z walki o wyborcę za pomocą technik zaczerpniętych z marketingu handlowego musi równać się porażce. Wiedzą o tym politycy, wiedzą także specjaliści od reklamy. 
 

Opracowane na podstawie materiałów prezentowanych na stronie.

(C) MACIEJ RATAJCZAK 2002 WOLSZTYN